INFORMACJE:| KULTURA |
17.01.2010 Niedziela
Okiem Radnej - Echo Wacława Jedyńskiego

Nowy Rok słania do refleksji, zadumy, wspomnień...

Umarłych wieczność dotąd trwa,
Dokąd pamięcią im się płaci.

Wisława Szymborska

Być może właśnie dlatego postanowiłam wrócić pamięcią do przeszłości, do Pięknych Kart Historii Ziemi Rychwałskiej, do tematu, który w naszej Gminie wraca raz po raz - budzi emocje - a nawet prowokuje do opracowania biografii; to Postać Pana Wacława Jedyńskiego!

Nie zamierzam wymieniać zasług tego Wielkiego Patrioty, gdyż nie jest łatwo w kilku wersach zamknąć życie Człowieka, zwłaszcza wówczas, kiedy pozostały śladowe dokumenty.

Ponieważ uważam, że umiejętność przekazywania z pokolenia na pokolenie tego, co zachowało się w Skarbcu własnej Małej Ojczyzny, sprzyja kształtowaniu młodych umysłów w duchu prawdziwej historii, patriotyzmu i polskości - a znać historię swojej Ojczyzny, to znać swoje miejsce na Ziemi.

Pozwolę sobie duszą utęsknioną powrócić do zdarzenia, które w Rychwale odbiło się szerokim echem.
Wizyta niespodziewanych Gości – bliskich krewnych Pana Wacława Jedyńskiego – dopisała jeszcze jedną kartę do życiorysu tego Wielkiego Rychwalaka!

Wspomniani przeze mnie Panowie, pracując nad Drzewem Genealogicznym swojej Rodziny, wpadli na trop, który przyprowadził Ich do Rychwała. W trakcie wizyty w naszym Miasteczku nie kryli emocji i wzruszeń; wobec rychwalaków wyrażali podziękowanie i wdzięczność!

W pozostawionym przez Panów dokumencie można przeczytać:
(...) w kancelarii parafii świętego Stanisława Kostki w Warszawie dnia 21 września 1945 roku stawiła się Maria Jedyńska, nauczycielka (...) i oświadczyła nam, iż dnia 13 września 1945 roku przy ulicy Plac Lelewela w czasie Powstania umarł Stefan Jedyński, student prawa, urodzony w Rychwale, syn Wacława i Marii Jedyńskich, zamieszkałych w Rychwale .

Na podstawie wspomnień Gości i pozostawionych dokumentów można pozwolić sobie na refleksję:
Historia Ojca i Syna zatoczyła koło!
Czytamy: (...) podchorąży, pseudonim - Partyzant, AK, został pochowany 21.09.1945 roku na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie (Nr A- 27- 11- 20) (...). Figuruje na tablicy pamiątkowej w Muzeum Powstania Warszawskiego w W-wie  ; z kolei - nazwisko Ojca zostało umieszczone na tablicy Zasłużonych Nauczycieli , znajdującej się w Koninie!

Wizyta Gości wywołała wśród rychwalaków dotąd skrzętnie pielęgnowane wspomnienia, także odżyła pamięć o tym Wyjątkowym Nauczycielu (niestety, już wśród nielicznych), np. była uczennica Pani Genowefa Borowska powiedziała:
Był bardzo dobrym człowiekiem, lubił prawdę i prawość;
jako nauczyciel i wychowawca – wymagający, ale sprawiedliwy, uczniowie czuli wobec Niego respekt, ale i ogromny szacunek!
Wspominam Go jako mojego Ulubionego Pana
– podsumowała wdzięczna uczennica.

Autor sporządził artykuł na podstawie wywiadów i dokumentacji archiwalnej.

P.S.

Tym krótkim artykułem pragnę zaprosić autora anonimu (krążącego po Gminie) do wymiany poglądów na temat zasadności nadania Placu Zabaw w Rychwale tytułu: Plac im. Wacława Jedyńskiego;


Jan Paweł II powiedział:

Pewne prawdy jakoś nie mijają,
powracają do ludzi wciąż.


Demokracja pozwala na otwarte prezentowanie własnych poglądów,
ale nie wystarczy - Ją zdobyć - trzeba jeszcze umieć z niej korzystać.

Cyceron